reklama

reklama

reklama

Kampania w trzech komentarzach

drukuj
przeczytano: 1428 razy
redakcja, 11.10.2018

W tym roku kampania przed wyborami, które odbędą się 21 października, jest bardzo krótka. Właściwie od tygodnia dopiero wiadomo, kto, gdzie, na kogo i skąd startuje. Dlatego zanim się obejrzymy, już staniemy przed wyborem na kogo oddać swój głos. Żeby to był wybór przemyślany, trzeba się szybko zorientować w ofercie, jaką nam przedstawią kandydaci, partie i komitety wyborcze.

To o tyle trudne, że propaganda wyborcza jest dzisiaj rozproszona pomiędzy media tradycyjne i internet, a nie wszyscy wyborcy ogarniają całość. My służymy pewną syntezą w naszej gazecie i portalu - od strony czysto informacyjnej oraz publicystycznej. Tę drugą reprezentują trzy poniższe komentarze, które mogą być inspirującą pomocą w rozeznaniu się w przedwyborczej sytuacji w naszym powiecie na początku kampanii wyborczej. Za tydzień, w wydaniu przedwyborczym, ci sami komentatorzy podsumują tę kampanię i przedstawią z niej własne wnioski. Jednak wybór i tak będzie należał do każdego z nas wyłącznie na własną odpowiedzialność - o czym zawsze warto pamiętać.

 

Wybór urozmaicony, ale ograniczony

Przegląd kandydatów oraz partii i komitetów wyborczych w naszym powiecie pozornie wydaje się dawać wybór ilościowo spory i urozmaicony, ale gdy się wczytać dokładnie w nazwiska kandydatów i ich historie, to można ich pogrupować według kilku zaledwie istotnych kryteriów. Tych walczących o utrzymanie mandatu, lub ponowny wybór po latach i tych debiutujących. Tych, którzy reprezentują partie, bezpartyjnych, którzy startują z list komitetów wyborczych, oraz tych przefarbowanych z byłych partyjnych na aktualnie bezpartyjnych lub zmieniających po raz kolejny partie i komitety. Kandydujących urzędników i pracowników samorządowych oraz pracujących w związanych z jakąś lokalną władzą w powiecie lub jego gminach instytucjach i firmach oraz kandydatów od takich powiązań wolnych. Wreszcie na kandydatów znanych nam bliżej i zupełnie nieznanych oraz po prostu nadających się i nie z racji posiadanych przymiotów lub ich braku.

Teoretycznie ważnym kryterium jest zawsze krytyczne rozliczenie z dokonań kandydata, który stara się o ponowny wybór, ale w praktyce da się to zrobić wyłącznie w przypadku ubiegających się ponownie o stanowisko wójta/burmistrza. Takich mamy w powiecie pięcioro: burmistrzów Krupowicza, Czaplę i Wyganowskiego oraz wójtów Ławicką i Szwedo. Solidnego rozliczenia na pewno wymagają też ustępujący
starosta Kulinicz oraz wicestarosta Stanisławski, ale to o tyle trudne, że możemy to zrobić tylko pośrednio, głosując lub nie na ich kandydatury do rady powiatu - starostę bowiem wybierają radni, a nie wyborcy. Warto przy tym uprzytomnić sobie trudną zazwyczaj do przyjęcia prawdę, że tak powszechnie eksploatowane propagandowo doświadczenie ustępujących wójtów/burmistrzów i ich dokonania inwestycyjne, to mit. Aparat gminny, którym wójt/burmistrz kieruje, oraz pozostający do jego dyspozycji budżet, nie znikną wraz ze zmianą wójta/burmistrza. Każdy nowy wójt/burmistrz będzie miał tym samym zaplecze gwarantujące gminie ciągłość i nieodzowną stabilizację. Zatem nie należy się przesadnie obawiać z tego powodu zmiany wójta/burmistrza na nowego.

Trzeba też wiedzieć, że do rady powiatu oraz rad miejskich Goleniowa i Nowogardu wybieramy inaczej niż w pozostałych gminach. Tu ważne są partie i komitety wyborcze, na których listy oddajemy w praktyce swój głos. Co oznacza, że głosując na kogoś z takiej listy, głosujemy też na wszystkich innych znajdujących się na niej. W Maszewie, Stepnicy, Przybiernowie i Osinie głos oddany na kandydata premiuje tylko jego jednego.
Leszek Ozimek

 

Kandydaci bez inicjatyw

Wiemy już, kto chce decydować o tym, jak gmina Goleniów będzie funkcjonować przez najbliższe pięć lat, wiemy też, choć w części przypadków bardzo mgliście, jakie kandydaci na burmistrza i ich komitety mają na to pomysły. Wiemy wreszcie, że żadnego kopernikańskiego przewrotu nie będzie, bo też jakiejś odkrywczej, nowatorskiej wizji nam - może to i dobrze - nie zaprezentowano. Ot, po prostu różnie porozkładano akcenty, jeden chce wydawać pieniądze podatników na to, inny na coś trochę innego, bodaj wszyscy chcą dopieścić seniorów, obiecać są gotowi wiele, a nawet kręgielnię. Nihil novi sub sole. Jedyne zasadnicze różnice dotyczą nie "logistyki", a stylu sprawowania władzy. Przejawiają się w deklarowanych chęciach konsultowania co ważniejszych wydatków ze społeczeństwem. Ba, taki Mieczysław Bździuch poszedł krok dalej i zapowiedział, że jego program wyborczy wyklaruje się po rozmowach ze zwykłymi mieszkańcami gminy.

No to mówię: sprawdzam! Czy ktoś z Państwa był w ostatnim czasie konsultowany w jakiejkolwiek sprawie przez dzisiejszych pretendentów do gminnego tronu? Ich programy zostały stworzone na podstawie mniej
czy bardziej przypadkowych rozmów w gronie znajomych i współpracowników, ewentualnie pomysłów wrzucanych bez większego ładu i składu na Facebooka, czy też odzwierciedlają rzeczywiste potrzeby goleniowian? Na ile wiarygodne są wnioski wyciągnięte z tak niereprezentatywnych prób badania opinii publicznej? Na te pytania wszyscy kandydaci powinni sobie odpowiedzieć. Bo łatwo obiecać, że będzie się słuchać ludu, praktyka niestety pokazuje, że głos zabierają gremia bardzo wąskie, bądź grupy interesu. Demos jako taki nie jest zainteresowany artykułowaniem swoich potrzeb.

Wynika to, wydaje się, przede wszystkim z marnej jakości życia publicznego w Polsce. Widać to doskonale na lokalnym przykładzie, bo przecież żaden z obecnych kandydatów na burmistrza przez minione 4 lata nie zadbał o to, by wokół prezentowanych przez siebie idei zebrać grupę ludzi angażujących się w to, by w obliczu dostrzeganych nieprawidłowości czy błędów wywierać presję na władze gminy - a że można to robić, pokazuje choćby warszawski ruch miejski "Miasto Jest Nasze". W naturalnie uprzywilejowanej pozycji jest oczywiście w tworzeniu własnego zespołu burmistrz Robert Krupowicz, ma bowiem do dyspozycji aparat urzędniczy, a siłą rzeczy informacje o podejmowanych przez niego działaniach podawane są najczęściej (ma to notabene skutek dwojaki, bo dorobił się tym samym wcale licznego elektoratu negatywnego). I jego najprościej nam ocenić, rozliczyć. Ale przecież osoby chcące uchodzić za lokalnych liderów mają do dyspozycji wiele narzędzi do tego, by rzeczywiście nimi się stać. Począwszy od tak prostego, jak obywatelskie projekty uchwał, pod którymi, by trafiły pod obrady Rady Miejskiej, wystarczy zebrać 88 podpisów. Problem w tym, że trzeba mieć pomysł, zaangażować się w jego realizację i przekonać do siebie ludzi. Tego ewidentnie zabrakło. W takiej sytuacji ocena danego kandydata, jego determinacji, kwalifikacji i zdolności przywódczych nie jest najprostsza. Najprostszy nie będzie też wybór, którego ostatecznie dokonamy najpewniej 4 listopada. Z jednej strony będziemy mieli burmistrza, który okopał się na swoich pozycjach i realizując swoje autorskie projekty, nie zwraca uwagi na wcale liczne głosy niezadowolenia, z drugiej - kontrkandydatów, którzy mając do dyspozycji cztery lata, nie przedstawili szczególnie wielu własnych inicjatyw. To będzie trudna decyzja.
Paweł Palica


Goleniowska alternatywa

Kampania rozpoczęła się na dobre. Przyjąłem zaproszenie, aby przedstawić moją opinię na temat sytuacji na jej początku. Nie wdając się w analizy tez programowych, przedstawianych podczas prezentacji kandydatów na radnych, można wyodrębnić dwa warianty proponowane przez Komitety. Pierwszy wariant (KWW Mieczysław Bździuch, Robert Krupowicz, Łukasz Mituła, oraz Łączy Nas Gmina) to
propozycje dotyczące budowy konkretnych obiektów, przeznaczenia określonych kwot na określone cele. Komitety te nie widzą potrzeby zmian w funkcjonowaniu samorządu. Nie widzą błędów. Nie widzą potrzeby
rozliczania ani radnych ani burmistrza ze złożonych wyborcom deklaracji. Nie widzą potrzeby analizowania przyczyn błędów. Nie widzą potrzeby wprowadzania korekt. Wariant ten, to po prostu kontynuacja.

Drugi wariant (KWW Danuty Faryniarz i KW PiS) to propozycje gruntownych zmian w dotychczasowym sposobie zarządzania. W ramach tych zmian, podkreślana jest potrzeba ponownego rozpatrzenia wszystkich uchwał rady miejskiej, dot. najważniejszych spraw w gminie. Gotowość do konsultowania z mieszkańcami przygotowanych projektów. Gotowość zwiększania udziału mieszkańców w podejmowaniu kluczowych decyzji w sprawach gminy. Gotowość rozliczania się ze złożonych deklaracji wyborczych.

Należy przypuszczać, że to właśnie wybór wariantu będzie kluczem w tych wyborach. Najpierw wariant a później dopiero kandydat.

W gminie Goleniów od dawna nie potrafimy zbudować równowagi między radą a burmistrzem. Silniejszą rolę (niesłusznie) w naszym samorządzie przyznaje się burmistrzowi. Jeżeli suweren zdecyduje się na wariant I, czyli kontynuację, burmistrzem zostanie R. Krupowicz. I niezależnie od jego oferty programowej, utrzymany zostanie nadal, krytykowany coraz szerzej, jego styl rządzenia. Styl, oparty na irytującym lekceważeniu mieszkańców (podział gminy, nieuznawanie konsultacji społecznych, zmniejszanie praw mieszkańców, np. statut gminy czy statut rady osiedla Helenów). Na nieustającej chęci jednoosobowego projektowania miasta i z tego właśnie powodu, nacechowanego wieloma poważnymi błędami. Na styl, który mijającą kadencję charakteryzuje słabymi wynikami, w wykonaniu planów rzeczowego i finansowego.

Jeżeli niechęć do takiego stylu będzie na tyle silna i szeroka, że kontynuacja zostanie całkowicie odrzucona, to wyborcy wybiorą wariant II, czyli postawią na zmiany.

Jeszcze kilka miesięcy temu można było usłyszeć opinię, że Krupowicz nie ma z kim przegrać. Po wysłuchaniu/obejrzeniu prezentacji KWW D. Faryniarz oraz KW PiS, takich głosów pewnie już nie będzie. Zarówno D. Faryniarz jak i A. Muszyńska, dały bardzo wyraźny sygnał o gotowości do zmiany sposobu zarządzania gminą. Do zmiany roli mieszkańca. Do przywrócenia normalności, bo stanu trwającego ostatnie 4 lata, normalnością nazwać nie można. Wtedy zdecydowanie rosną szanse D.Faryniarz i A.Muszyńskiej.

Wybór osoby burmistrza będzie miał ogromne znaczenie w dalszej części budowania samorządu.

Jeżeli "kontynuacja" i R. Krupowicz, razem ze swoim komitetem uzyska w radzie przewagę - układ sił, ale i odpowiedzialności, jest jasny. Jeżeli jednak komitet R.K. większości nie uzyska, kluczowe stają się postawy radnych z komitetów "kontynuacji". Wtedy może powtórzyć się sytuacja z 2014 r., kiedy do rady weszli radni w wyborach z JOW, a następnie część z nich, porzucając zobowiązania przedwyborcze,
utworzyła korzystne dla siebie i R. Krupowicza "Porozumienie 14". Dzisiaj większość z "P-14", startuje w komitetach "kontynuacji". Startują, mimo, że "układ" zupełnie się nie sprawdził, a najbardziej odpowiedzialni - przewodniczący rady, oraz szefowie komisji rady, odpowiedzialni za decyzje leżące w ich kompetencjach, po prostu zawiedli. Jaskrawy przykład to przewodniczący rady miejskiej, posiadający chyba wszystko, aby realizować swój plan (przewodniczy radzie, szefuje organizacji partyjnej, która daje wsparcie burmistrzowi, jest szefem P-14, które ma większość w radzie, jest dyrektorem Wydziału Rozwoju w starostwie) - opuszcza partię i tworzy KWW Ł. Mituły z hasłem do gotowości skutecznej pracy na rzecz mieszkańców (nie ma w nim nikogo z P-14). W jego programie nie ma ani słowa o mijających 4 latach. Chce być burmistrzem.
Nie mogą mijającej kadencji traktować jako szczególnie udanej, także radni tzw. opozycyjni. Zarówno Cz. Majdak, K. Zajko, I. Zygmański, A. Wojciechowski, I. Henkelman czy D. Chodyko, to doświadczeni samorządowcy, a część z nich to byli, wysokiej rangi urzędnicy. Tylko zgłaszanie zdań odrębnych to dla mnie trochę za mało. Nie było skutecznego sprzeciwu, wniosku formalnego skarżącego uchwałę, czy wyraźnego sprzeciwu przy głosowaniu. Nie było żadnej spektakularnej akcji wspólnej. Tak na dobrą sprawę, gdyby nie relacje video TVG, nie mielibyśmy w ogóle wiedzy n.t. pracy radnych z mniejszości.

Czworo z tej grupy jest w składzie Łączy Nas Gmina. Dzisiaj, w tym KWW takie grono, zapowiada wizję, z której podobno wynika, że nie mogą wytypować kandydata na fotel burmistrza. Skromny list do wyborców, spore opóźnienie w prezentacji, deklaracja skutecznej kontroli urzędu, przez radnego z "P-14", którego niechęć do rzetelnej kontroli jest wręcz przysłowiowa + radny z "P-14" jako pracownik spółki gminnej - to deklarowanej niezależności nie gwarantuje i sprawia, że całość jest zagadkowa. Kilka młodych, zdolnych osób chyba całego komitetu nie dźwignie.

Konfiguracja radnych z komitetów "kontynuacji" w nowej radzie, dawałaby R. Krupowiczowi dużą swobodę w ułożeniu nowego "porozumienia".

Gdyby w Goleniowie obowiązywała zasada ciągłości działania gminy i radni po mijającej kadencji musieliby zdać relację wyborcom ze swojej pracy, niefortunnego przypadku z "P-14" by nie było. Trudno, czy wręcz niemożliwe, byłoby utworzenie nowego "układu". Wydaje się, że tego braku wiarygodności wyborcy nie przeoczą.

Jeżeli jednak, mimo "zdolności koalicyjnej" komitetów, większości R. Krupowicz nie zbuduje, pojawi się nowa w goleniowskim samorządzie sytuacja - konieczność współpracy burmistrza i rady w celu osiągania kompromisów. Podobnie może się wydarzyć, gdyby burmistrzem została D. Faryniarz lub A. Muszyńska. Bez większości w radzie.

Może jednak zaistnieć też sytuacja, gdy mieszkańcy odrzucą całkowicie wariant "kontynuacji" i zdecydują się na zmiany całkowite. Wtedy zostaną wybrani nowi ludzie, z nowym burmistrzem, (D. Faryniarz albo A.Muszyńska.), ale jak widać, z dobrym pomysłem i wiedzą na zarządzanie gminą. Jest bezpieczna alternatywa.

Tak widzę sytuację na początku kampanii. Zarysowanie dwóch wariantów - "I"- kontynuacji i "II" - zmian. Jest wyraźna możliwość wyboru sposobu rządzenia z realną możliwością wyboru osoby burmistrza. Właśnie ta możliwość wyboru, będzie miała dla jej przebiegu, bardzo istotne znaczenie. Sposób prezentowania, gotowość lub niechęć do ocen mijającej kadencji i wyciągania z nich wniosków. Prezentacja nowych kandydatów. Może się okazać, że istotniejsze będzie, nie jaki zostanie wybrany kształt dworca, czy miejsce na Dom Kultury, ale kto będzie podejmował decyzje.

Może się też okazać, że kluczowe będzie nie to, co wyborcy chcą, ale to, czego i kogo na pewno nie chcą. Kampania może być bardzo ciekawa, a czas pokaże, co się zmieni w czasie jej trwania.
Edward Życki

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Szkoda, że kandydaci wstydzą się swoich organizacji macierzystych. Jedynie Pani z PiS na cywilną odwagę i startuje pod szyldem swojej partii. Pozostali chyba się wstydzą swoich korzeni. Ponieważ jestem bardzo luźno związany z Goleniowem, wiedzę o sytuacji w tym mieście czerpię z powszechnie dostępnych mediów, to na własny użytek pozwoliłem sobie rozszyfrować, to co zaszyfrowane i przemilczane. Jeżeli się mylę, to proszę lepiej zorientowanych o korektę.
Aleksandra Muszyńska - tu wszystko wiadomo, PiS.
Mieczysław Bżdziuch - Zrzeszenie Kół Gospodyń Wiejskich Woj. Podkarpackiego i Zachodniej Wielkopolski
Łukasz Mituła - Warsztaty Medycyny Naturalnej.
Danuta Faryniarz - PZPR
Robert Krupowicz - Związek Artystów Sztuk Scenicznych - Sekcja Akrobatyczna

dodany przez Jaro, dnia 11.10.2018, 15:14:07

Jutro piątek - i upragniony koniec pracy tygodniowej. Na Panią Muszyńską nie zagłosuję, ponieważ reprezentuje PiS - partię, która korumpuje wyborców za ich ciężko zapracowane pieniądze. Pani kandydatka na fotel Burmistrza otwarcie zasugerowała w wywiadzie dla TV GN, że wie w które drzwi należy zapukać, aby otrzymać dotacje na swoje/PiS - projekty po zwycięskich dla niej i PiS wyborach. Czy to są drzwi Prezesa z Nowogrodzkiej, Wojewody Zachodniopomorskiego, czy Premiera III RP, czy Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego, czy posła ze Stargardu? Dowiemy się o tym po wyborach 21 października 2018 roku, gdy wybrany/wybrana na fotel Burmistrza, wystąpi o dotacje na inne lub nawet zbliżone do programu Pani Muszyńskiej projekty. Miłego weekendu przedwyborczego.

dodany przez miecio, dnia 11.10.2018, 21:30:55

Jako taki lokalny drobny komentator wydarzeń, obserwuję również bieżącą kampanię wyborczą do samorządu AD 2018. Patrząc na "programy" wyborcze prezentowane przez poszczególnych kandydatów, to szczerze, niektórzy w populizmie to chyba kasują dokonania koalicji wszelakich "plusów" i "piątek". Same darmowe i ogólnodostępne dobra. Żyć nie umierać.
Co do obaw szanownego Edwarda Życkiego, ja jako znany "miłośnik" demokracji wolę kiedy jest silny wódz. Jest wtedy szybka, elastyczniejsza i zazwyczaj optymalniejsza ścieżka decyzyjna. Nie neguję potrzeby istnienia ciał doradczych a takim winna moim zdaniem być rada miejska. Z tym, że obowiązujący model jest oczywiście taką kwadraturą koła. Tworzy ciało które albo ustawia się w totalnej kontrze do wodza, albo jest jednym wielkim pampersem dla wodza. Jeżeli wódz jest dobry w swoje klocki, kreatywny, ma swój zespół zarządczy, to tworzy pampersy. Ważne jest, że pampersy nie przeszkadzają, całość funkcjonuje. Jeżeli jest inaczej, jest totalna kontra, to cóż jak pamiętam mieliśmy w historii Goleniowa parę przypadków tzw. wojny plemion. Czy Goleniów na tym zyskiwał? Analiz nikt nie przeprowadzał ale raczej wątpię.
Poza tym nie zgadzam się z tezą szanownego Edwarda, że mamy podział na "kontynuację" i "zmiany", pytam jakiej zmiany? Co mamy zmieniać? Takiego podziału na tym etapie i w takim otoczeniu finansowo-politycznym po prostu być nie może. Nasza lokalna ojczyzna nie powinna przeżywać rewolucji, bo to wiąże się z kosztami dla niej. Np. zarzucone, przesunięte w czasie projekty, perturberencje organizacyjne choćby w kontaktach z innymi ośrodkami władzy publicznej dysponującej środkami finansowymi, które może wykorzystać nasza mała ojczyzna etc. Tutaj moim zdaniem należy być ostrożnym. Oczywiście zmiany, które będą poprawiały wzbogacały naszą lokalną ojczyznę zawsze należy przedyskutować i wdrażać, nawet wymuszać. Ale chyba lepiej to robić tak jak napisał szanowny Paweł Palica działając poza strukturami władzy. Tworząc np.. projekty uchwał - wystarczy 88 PODPISÓW pod nią. Chyba w 23 000 mieście może ich się tyle znaleźć?
Co mnie jeszcze zastanawia, to fakt że żaden z nowych kandydatów na burmistrza nie przedstawił swojego kandydata przynajmniej na jednego wice burmistrza. Przy walczącym o reelekcję burmistrzu skład jego zespołu znamy czyli wiceburmistrz Tomasz Banach i drugi wiceburmistrz Henryk Zajko. Wiemy i znamy możliwości i osiągnięcia tego zespołu, czy mogą być lepsze? Nie wiem ale taka mam nadzieję. Być może dla niektórych kwestie komunikacji werbalnej, osobistych zachowań, wpływają na ocenę. Mnie bardziej interesuje jak zmienia się nasza lokalna ojczyzna fizycznie. Poza tym zawsze można zwrócić uwagę że dana osoba zachowuje się np. Nie kulturalnie.
Jak na tym tle przedstawiają się inni kontrkandydaci, jakie mają osiągnięcia predystynujące ich do stanowiska na jakie kandydują, jakie maja zaplecze intelektualne, które będzie ich wspierać co ukształtowało ich lokalne polityczne osobowości - szczerze pisząc tego nie wiem, a ulotki, media wirtualne nie dają tej informacji. Stąd jestem ostrożny przy wyrażaniu woli zmian. W myśl powiedzenia, że "lepsze wrogiem dobrego".
PS. Jakoś mało jest dyskusji o powiecie. Oczywiście jest to miejsce gdzie widziałbym rewolucję to wybory do Rady Powiatu. Po pierwsze chciałbym aby większość w radzie miał Goleniów i jego sojusznicy. Powinien prościej i lepiej funkcjonować wtedy ten nie potrzebny w tym kształcie szczebel samorządu. Po drugie czas aby pewne zielone ludziki, które tak ochoczo poparły podniesienie wieku emerytalnego na szczeblu centralnym już zeszły z tej sceny.
Szczebel wojewódzki, ta sama zasada, szukamy goleniowiaków i potencjalnych sprzymierzeńców Goleniowa na przyszłość.
PS. oczywiście od nowych władz oczekuję min. racjonalizmu w wydawaniu pieniędzy podatników, niepodnoszenia podatków, minimalizacji niepotrzebnej biurokracji, niezadłużaniu lokalnej ojczyzny ponad miarę jej możliwości.
Ot tyle w tym temacie. Pozdrawiam

dodany przez Michal Wentruba, dnia 11.10.2018, 21:40:43

Szczerze sie ubawilem czytajac o kandydacie do rady powiatu, ktory uzyl wlasnych plakatow z kampanii z 2014 roku. Mniejsza o nazwisko, bo kazdy chyba wie o kogo chodzi. Chciwosc, lenistwo, a moze zwykla glupota?)

dodany przez saturator, dnia 11.10.2018, 22:57:21

@saturator .To chyba jednak chciwość to ten sam co pobrał dietę za wyjazd na partyjne spotkanie. http://www.gazeta.goleniowska.com/material,Diety_wolnosci,18786.html

dodany przez USS, dnia 11.10.2018, 23:24:53

@uss a moze jestesmy krotkowzroczni i bylo to dzialanie proekologiczne? Tylko ten pechowy napis w lewym gornym rogu `Wybory samorzadowe 16 listopada 2014` =) Bareja wiecznie zywy!!

dodany przez saturator, dnia 12.10.2018, 10:26:56

Chciałbym nawiązać do słów p. Edwarda, w imieniu własnym, choć w odniesieniu do wywołanego w tekście KWW - ŁĄCZY NA GMINA, którego jestem współinicjatorem. Szanowny Pan Edward definiuje w swojej ocenie ŁNG jako „ludzi kontynuacji”, do czego ma prawo. Ja osobiście, do czego również mam prawo, uważam taki osąd za nazbyt daleko idące uproszczenie sytuacji, a zmierzenie wszystkich jedną miarą jest po ludzku i wprost - krzywdzące. Moim zdaniem pewne obszary funkcjonowania Gminy są warte kontynuacji, inne modyfikacji, jeszcze inne diametralnej przebudowy. Z tym nawet Pan Edward się zgodzi, że świetny w naszej Gminie jest na przykład PR i budowanie wrażenia sukcesu :) Jednak chcąc odnieść się w szczegółach i przede wszystkim serio do przedmiotu potrzebny jest czas i „żywa”, spokojna wymiana myśli. Zapewne dopiero po wyborach, w nowej rzeczywistości. Na gorąco, niejako w kontrze do postawionej oceny proszę zauważyć, że:

1. ŁNG poruszył tematy fundamentalne dotyczące funkcjonowania Samorządu, w której definiuje jednoznacznie swój pogląd nt. uchwałodawczej roli rady miejskiej oraz wykonawczej roli Burmistrza. Wg mnie określone zostało wystarczająco wprost - Rada powinna być autonomiczna i samostanowiąca (tak, uważamy, że niestety tak nie było w mijającej kadencji), jednocześnie współpracująca. Burmistrz nie powinien mieć „maszynki” do głosowania na TAK, tylko realizować uchwały R.M., również współpracować z CAŁĄ Radą, nie tylko jej częścią.

2. ŁNG chce zdecydowanej zmiany standardów, o czym publikuje i komunikuje podczas kontaktu z Wyborcami. Nie arogancko, jednakże poruszane są tematy dotyczące etyki w wykorzystywaniu środków publicznych, przejrzystości, konsekwencji w realizacji złożonych obietnic....

3. Również i ŁNG niekontynuacyjnie chce zmian i zauważa deficyty w wielu przestrzeniach, takie jak m.in.:

- potrzeba naprawdę autentycznego dialogu z mieszkańcami oraz w radzie miejskiej
- potrzeba równości a nie równości i „równiejszości”
- potrzeba włączenia mieszkańców do współdecydowania i szerokiej konsultacji podejmowanych inicjatyw
- potrzeba planu i rozsądku w inwestycjach
- potrzeba rozwiązania wielu podstawowych problemów, z którymi borykają się zwykli ludzie oraz karygodnych braków (lampa, chodnik, wiata przystankowa, woda...) stojących obok rozdmuchanych na wyrost obietnic inwestycyjnych.

To oczywiście kilka argumentów na gorąco, jest ich więcej. Przed dokonaniem wyboru 21.10. dobrze by było, aby Wyborcy raz jeszcze spojrzeli nie tylko na szyldy komitetów czy sąsiadów z list, ale na KONKRETNYCH LUDZI wraz z ich dokonaniami, determinacją/skutecznością oraz pomysłami na Gminę. Przecież nawet i najlepiej napisany program, spot, hasło czy obietnice nie zagwarantują sukcesu, o czym doskonale wiemy z autopsji.

Krzysztof Sypień

dodany przez Krzysztof Sypień, dnia 12.10.2018, 12:41:23

Dzień dobry

Chciałbym nawiązać do słów p. Edwarda, w imieniu własnym, choć w odniesieniu do wywołanego w tekście KWW - ŁĄCZY NA GMINA, którego jestem współinicjatorem. Szanowny Pan Edward definiuje w swojej ocenie ŁNG jako „ludzi kontynuacji”, do czego ma prawo. Ja osobiście, do czego również mam prawo, uważam taki osąd za nazbyt daleko idące uproszczenie sytuacji, a zmierzenie wszystkich jedną miarą jest po ludzku i wprost - krzywdzące. Moim zdaniem pewne obszary funkcjonowania Gminy są warte kontynuacji, inne modyfikacji, jeszcze inne diametralnej przebudowy. Z tym nawet Pan Edward się zgodzi, że świetny w naszej Gminie jest na przykład PR i budowanie wrażenia sukcesu :) Jednak chcąc odnieść się w szczegółach i przede wszystkim serio do przedmiotu potrzebny jest czas i „żywa”, spokojna wymiana myśli. Zapewne dopiero po wyborach, w nowej rzeczywistości. Na gorąco, niejako w kontrze do postawionej oceny proszę zauważyć, że:

1. ŁNG poruszył tematy fundamentalne dotyczące funkcjonowania Samorządu, w której definiuje jednoznacznie swój pogląd nt. uchwałodawczej roli rady miejskiej oraz wykonawczej roli Burmistrza. Wg mnie określone zostało wystarczająco wprost - Rada powinna być autonomiczna i samostanowiąca (tak, uważamy, że niestety tak nie było w mijającej kadencji), jednocześnie współpracująca. Burmistrz nie powinien mieć „maszynki” do głosowania na TAK, tylko realizować uchwały R.M., również współpracować z CAŁĄ Radą, nie tylko jej częścią.

2. ŁNG chce zdecydowanej zmiany standardów, o czym publikuje i komunikuje podczas kontaktu z Wyborcami. Nie arogancko, jednakże poruszane są tematy dotyczące etyki w wykorzystywaniu środków publicznych, przejrzystości, konsekwencji w realizacji złożonych obietnic....

3. Również i ŁNG niekontynuacyjnie chce zmian i zauważa deficyty w wielu przestrzeniach, takie jak m.in.:

- potrzeba naprawdę autentycznego dialogu z mieszkańcami oraz w radzie miejskiej
- potrzeba równości a nie równości i „równiejszości”
- potrzeba włączenia mieszkańców do współdecydowania i szerokiej konsultacji podejmowanych inicjatyw
- potrzeba planu i rozsądku w inwestycjach
- potrzeba rozwiązania wielu podstawowych problemów, z którymi borykają się zwykli ludzie oraz karygodnych braków (lampa, chodnik, wiata przystankowa, woda...) stojących obok rozdmuchanych na wyrost obietnic inwestycyjnych.

To oczywiście kilka argumentów na gorąco, jest ich więcej. Przed dokonaniem wyboru 21.10. dobrze by było, aby Wyborcy raz jeszcze spojrzeli nie tylko na szyldy komitetów czy sąsiadów z list, ale na KONKRETNYCH LUDZI wraz z ich dokonaniami, determinacją/skutecznością oraz pomysłami na Gminę. Przecież nawet i najlepiej napisany program, spot, hasło czy obietnice nie zagwarantują sukcesu, o czym doskonale wiemy z autopsji.

dodany przez Krzysztof Sypień, dnia 12.10.2018, 12:42:20

Pan Edwar to chyba lubi zadać pytanie, a później sam sobie odpowiedzieć, ale tak, że nic nie wynika, bo wcześniej już się sam zamieszał. Te trzy wypociny nie warte niczego

dodany przez zmartwych.wstaly, dnia 15.10.2018, 14:50:25

reklama

reklama

PROGNOZA POGODY

11oC 21oC

wtorek

9oC 19oC

środa

7oC 19oC

czwartek

7oC 17oC

GALERIA ZDJĘĆ

Maraton Puszczy Goleniowskiej 2018

Wiesław Krause - 02.10.2018

15
Poniedziałek
Październik 2018
Jadwigi
Leonarda
Teresy
Październik, 2018
PnWtŚrCzPtSN
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234

poprzedni dzisiaj następny

GOLENIÓW W STAREJ FOTOGRAFII

OSTATNIO KOMENTOWANE

"Ja ujawniłem, są wątpliwości, więc odpowiem. Tak, Pan Banach zrywał plakaty wyborcze. Po co??? Nie wiem. Jeśli jak twierdzi chciał odsłonić obwieszczenie wyborcze, to powinien powiadomić pełnomocników..." - Zrywał plakaty?

""kikuty lamp przed potopowych" wykazały się nadzwyczajną trwałością. Wysoko położone grube klosze były trudne do zbicia. Obecne przeciwnie – będą drążkami do kopania. Są zbyt gęsto – nie idę tam czyta..." - Park jaśnie oświecony

"Tego faceta uważałem za njabardziej przyzwoitego z tej całej bandy! Szkoda . Ale do rzeczy. Jeśli nawet p. burmistrz nie zna procedur /przepisów dotyczących usuwania materiałów wyborczych ( chodzi dok..." - Zrywał plakaty?

"Zielone ludziki - https://www.pb.pl/serafin-przychodzi-do-skok-wolomin-942566?utm_source=twitter.com&utm_medium=sm&utm_campaign=socialtt -" - Zrywał plakaty?

"Jeden z przepisów Ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (art. 70a) nakłada na władze lokalne obowiązek zapewnienia odpowiedniej liczby miej..." - Zrywał plakaty?

"Pan Edwar to chyba lubi zadać pytanie, a później sam sobie odpowiedzieć, ale tak, że nic nie wynika, bo wcześniej już się sam zamieszał. Te trzy wypociny nie warte niczego" - Kampania w trzech komentarzach

"Właśnie, że końca nie widać!" - Widać już koniec

"Artykuł godny 60 lat Goleniowskiego Domu Kultury. Żenada" - Koncert wspomnień

"Banach to kolega redaktora, czy wciąż jednak burmistrz i by wypadało okazać choć odrobinę szacunku Palica!" - Zrywał plakaty?

"W pewien piekny sloneczny dzien, naszlokalny Marion Cobrertti `po cywilu`, czujny jak wazka, wykazujac sie niezwyklym talentem sledczym, za pomoca najnowszych zdobyczy techniki, uwiecznil skrajny ban..." - Zrywał plakaty?

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Aby skontaktować się z nami możesz
zadzwonić pod nr.: 091 418 26 01
wysłać fax pod nr.: 091 418 32 41
lub wysłać e-mail:
redaktor | reklama | administrator