reklama

Złodziej w urzędzie?

drukuj
przeczytano: 2965 razy
Paweł Palica, 30.04.2018

Z pytaniem o to, czy w goleniowskim magistracie nie należałoby wzmocnić standardów ochrony, zwrócił się do burmistrza Roberta Krupowicza radny Ireneusz Zygmański. Zasugerował, że jeden z urzędników może mieć skłonności do przywłaszczania cudzej własności.

Do zdumiewającego wystąpienia doszło na ostatniej sesji Rady Miejskiej. I. Zygmański (na zdjęciu z prawej) co prawda nazwiska wprost nie wymienił, oczywiste było jednak, że "pije" do inspektora ds. komunikacji społecznej Cezarego Martyniuka, który niedawno udostępnił w serwisie YouTube.com stary film, nakręcony
amatorską kamerą w Goleniowie w 1968 roku, a niedawno zdigitalizowany na koszt magistratu.

Jak sam C. Martyniuk informował, znaleziony został on przed około 30 laty na zapleczu pracowni chemicznej ówczesnego Liceum Ogólnokształcącego, jego autor jest nieznany, a teraz de facto znajduje się w posiadaniu urzędu. Radny uznał jednak najwyraźniej, że to dowód na... złodziejskie skłonności urzędnika.

- Czy pan burmistrz nie planuje podniesienia standardu ochrony budynku Urzędu Gminy i Miasta w Goleniowie w związku ze zwiększonym niebezpieczeństwem zaboru mienia na jego terenie? - pytał I. Zygmański. - Szczególnie dotyczy to ruchomego mienia, własności urzędu, pracowników, a także interesantów. O takim zwiększonym zagrożeniu poinformował jeden z ogólnopolskich portali internetowych (chodzi najpewniej o onet.pl - red.) w materiale, którego bohaterem był obecny pracownik Urzędu Gminy i Miasta. Został on tam przedstawiony jako osoba nie mająca nic przeciwko przejmowaniu w swoje posiadanie cudzej własności, zatem zatrudnianie tej osoby może być rzeczywistą przyczyną do obaw mieszkańców (...) I drugie zapytanie, dotyczy tego samego: czy Urząd Gminy i Miasta świadczy na rzecz mieszkańców usługi związane z darmowym odświeżaniem dzieł kinematograficznych? Ucieszyłoby mnie to, gdyż posiadam trochę starych filmów w złym stanie i też bym sobie chciał za darmo odświeżyć.

C. Martyniuk powiedział nam, że nie zamierza puścić tych insynuacji płazem i skieruje sprawę do sądu.

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Gdyby spokojnie spojrzeć na całą tę sytuację, bez personalnych wycieczek mających zapewne w założeniu służyć ,, dokopaniu" urzędnikowi burmistrza a może i pośrednio samemu burmistrzowi okazałoby się, że Cezaremu Martyniukowi ktoś powinien podziękować za ,, przywrócenie do życia " materiału filmowego, dotyczącego tematycznie fragmentu historii Goleniowa z przed pół wieku. Są specjalne programy na licznych kanałach TV, które sprowadzić można do wspólnego mianownika - ,, Ocalić od zapomnienia" i dokładnie w te ramy wpisuje się działanie Cezarego Martyniuka. Że za gminne pieniądze? a dlaczego nie? Przecież materiał filmowy znajduje się w posiadaniu urzędu, a niedługo zapewne trafi do ,, żóltego domku " wzbogacając zbiory historii ziemii goleniowskiej.
Naprawdę ktoś jeszcze uważa, że lepiej by było gdyby stary film traktujący o Goleniowie nakręcony amatorską kamerą w 1968 roku, zgnił gdzieś w zapomnianym kącie piwnicy?

dodany przez Piotrek Walkowiak, dnia 30.04.2018, 21:19:55

Ależ oczywiście, z tą tylko różnicą, że film od razu powinien zostać przekazany kolokwialnie mówiąc do "żółtego domku". Następnie powinna zostać uregulowana kwestia własności ( obecne przepisy o ochronie własności intelektualnej mówią o 70 latach), odnowiony cyfrowo na koszt Gminy Goleniów i udostępniony.Czy ktoś myśli inaczej?

dodany przez behemot, dnia 30.04.2018, 21:38:34

To juz na sesjach Rady Miejskiej nie maja sie czym zajac, tylko takimi bzdurami?!

dodany przez j_janusz, dnia 30.04.2018, 22:13:17

Uwielbiam być pouczany - oczywiście nie w taki sposób, jak to robi mój były kolega Zygmański, wkrótce oskarżony Ireneusz Z.
Po pierwsze, w 1985 roku nie było "żółtego domku", więc nie byłem w stanie `od razu` przekazać tam filmu, który wyjąłem ze śmieci przeznaczonych do wyrzucenia przy okazji sprzątania zaplecza gabinetu chemicznego.
Po drugie, chętnie oddam film właścicielowi, którym jest prawdopodobnie pan Mirosław Kamiński, wciąż żyjący nauczyciel naszego LO, mieszkający teraz w Tarnowskich Górach. Niekoniecznie jednak jakiejś instytucji, bo niby dlaczego?
Najważniejsze, że film zobaczyło parę tysięcy ludzi. Dla nich on w końcu był kręcony. A że przy okazji Ireneuszowi Z. gnije wątroba z zawiści - to już jego problem. Nie największy, bo wkrótce optyka mu się zmieni.
Na koniec: na koszt gminy obrabia się wiele materiałów mających wartość historyczną, a będących własnością prywatną. Temat może rozwinąć Józek Kazaniecki. Proszę go pytać.

dodany przez cm, dnia 01.05.2018, 00:41:46

W tym przypadku nie zależnie od tego kto,co i na czyj koszt - bardzo dobrze stało się że to akurat redaktor Cezary Martyniuk trafił na ten film i szczęśliwie go zachował dla potomnych. Gdyby to był ktoś inny jest duże prawdopodobieństwo że nie cieszyłby dzisiaj niczyich oczu. Brawo! Ad "zdumiewającego" wystąpienia radnego Ireneusza: widać po wyglądzie, że omija pan lustro, oby po tym właśnie wystąpieniu... I słusznie. Przynajmniej przez jakiś czas.

dodany przez Mariusz, dnia 01.05.2018, 06:24:02

Słowa klucze " Będące WŁASNOŚCiĄ prywatną".

dodany przez behemot, dnia 01.05.2018, 08:18:58

Wg mnie odrestaurowanie filmu mogę określić jednym zdaniem "Pro publico bono".

dodany przez USS, dnia 01.05.2018, 10:35:53

A tak przy okazji poruszanego tematu "własności" , czy można by poznać stan prawny zbiorów przekazywanych do "żółtego domku".Bo to ni muzeum a placówka o bliżej nieokreślonych kompetencjach gromadzenia zbiorów mających wartość muzealną.

dodany przez jzw, dnia 01.05.2018, 12:52:58

Najśmieszniejsze w tym całym zdarzeniu jest to, jaką rolę pokrzywdzonego przyjęła Pani cm. Od wielu lat obserwuję imć cm, z moich obserwacji wynika prosty wniosek. Tak wysokiego chamstwa i gburstwa oraz braku kultury osobistej , tak w materiałach prasowych, które pisał jaki i na swoim FB żaden piszący w GG ani innych mediach lokalnych nie reprezentuje. Gdyby osoby obrażane poszły do sądu po każdej takiej odzywce Pani cm, nie wyszedł by z sądu, a przegrane wyroki zapełniłyby mu szuflady. Pan Zygmański w kulturalny sposób opisał fakt , który sam cm opisał na Onet.pl, a mianowicie, że znalazł i zabrał rolkę z filmem w czasie jego pracy jako nauczyciel. Nie było tam napisane , że posiadał na to jakąś zgodę, czy też ze film zakupił od szkoły lub właściciela, tym samym umieszczenie przez niego na YT informacji, że wszelkie prawa należą do niego , są absurdem. Być może wszystko było legalne, ale trzeba to wyjaśnić czytelnikom. Obawy Pana Zygmańskiego są moim zdaniem uzasadnione, biorąc pod uwagę opis samego zdarzenia jaki dostarczył mediom cm. Pan cm straszy sądem, a może poszedł by do spowiedzi jak jest wierzący (jest ku temu okazja) wyraził akt skruchy za swoje obelżywe słowa i pomówienia w stosunku do innych i jednocześnie akt wybaczenia.

dodany przez mc2, dnia 01.05.2018, 14:01:14

Czesiu, daj już spokój.

dodany przez cm, dnia 01.05.2018, 14:14:32

Po pierwsze jaki "oskarźony Zygmański"? To nie kodeks karny. W sądach cywilnych, rozstrzygających w sprawie ewentualnego pomówienia, nie ma oskarżonych. Po drugie, jeżeli właściciel żyje, to mogło dojść do naruszenia praw autorskich, jeżeli nie wyraził zawczasu zgody na publikację, a z kontekstu widać, że jeszcze nawet właściciela nie ustalono, więc zgody nie mógł wyrazić. Nie ma mowy o domniemanej zgodzie. Nie jest ważne czy zdawał sobie sprawę z istnienia filmu. Był jego, jak zgubiony portfel. Nie ma tu żadnego pro publico bono - w publikacji, bez zgody właściciela, podobnie jak nie ma okoliczności nadzwyczajnych. Jeżeli jedna strona chce skarżyć drugą o dobra osobiste, to niech pamięta o dobrach trzeciej osoby, takich jak prawa autorskie, które mogła naruszyć. Ustalcie to najpierw, potem chodźcie do sądów. Stare konie, a bawią się w kto ma większego.

dodany przez Test mikrofonu, dnia 02.05.2018, 01:07:19

Kolejny nażarł się szaleju.
Art 212 KK

dodany przez cm, dnia 02.05.2018, 01:19:14

Na dzień dzisiejszy... to kto i co tu chce ustalić? Się k....a władni-decyzyjni poznajdywali a ciekawe czy choć (!!!) kurs detektywa pokończyli, kiedy trzeba się zamknąć to bezwzględnie należałoby to zrobić bo widzę że film tu zszedł dawno z planu, akcja zaś dynamicznie rozwija się dalej. Film jest i dobrze że jest, tak trzymać!

dodany przez Mariusz, dnia 02.05.2018, 08:29:28

Czytam sobie powyższy artykulik i dochodzę do wniosku, że Goleniów i okolice są naprawdę spokojne i nic się u nas złego nie dzieje. Skoro pan Martyniuk, cm, czy jak tam woli żeby na niego wołano, nie ma nic innego do roboty, jak uganiać się po sądach w tak głupiej sprawie, to znaczy, że za mało obowiązków służbowych ma i mu się nudzi, albo tak świetnie wykonuje swoje obowiązki i należy mu się nagroda za wyniki :). Z tego co zrozumiałem, to mój osobisty ojciec, Ireneusz Zygmański zadał pytanie odnośnie sprawy, która może budzić wątpliwości natury prawnej, nikogo nie wskazując personalnie. Od kiedy w tym kraju zadawanie pytań jest karalne? Pytam jako policjant, który na co dzień ma do czynienia z łamaniem prawa przez obywateli, a który do tej pory nie spotkał się z próbą penalizacji czynności zadawania pytań. A może pan Martyniuk, cm, czy jak go tam wołają, już żyje w innej rzeczywistości??? Oczywiście nie sugeruję tutaj żadnej formy zaburzeń natury psychiatrycznej... Żeby sobie pan Martyniuk nie pomyślał :). Dla pańskiej informacji, do wypełnienia przesłanek do ścigania z art. 212 KK, należałoby udowodnić, że radny Zygmański celowo i świadomie atakuje dobre imię pana Martyniuka. Od kiedy zadawanie pytań w tak stonowany sposób, jak ten opisany w artykule można uznać za takie ataki??? Czy panu Martyniukowi, cm, czy jak mu tam, nie można już zadać żadnego pytania??? Wróc!! Pytanie nawet nie było do tego pana, a do jego szefa. Ktoś mało kulturalny mógłby powiedzieć, że się Panu Czarku w dolnej części pleców poprzewracało... Ja jednak taką osobą nie jestem i tak nie powiem.

Kwestia natury prawnej wejścia w posiadanie wzmiankowanego filmu budzi rzeczywiście wątpliwości. Nie mam nic przeciwko udostępnianiu filmów takich jak ten, jednak wygląda to z boku jak akcja typu "znalezione, nie kradzione"... Czyli zachowanie, które nie ma nic wspólnego z praworządnością, a sporo z zachowaniem prezentowanym przez kilkuletnie dzieci w piaskownicy. Dobrze byłoby nie obrażać się, kiedy ktoś pyta, tylko udzielić spokojnie rzeczowej odpowiedzi, która rozwiałaby wątpliwości pytających. no ale, wtedy nie byłoby można nakręcać dalej awantury, prawda panie Martyniuk???

dodany przez Adam Zy., dnia 02.05.2018, 12:06:45

Panie Adamie, podziwiam Pana spokój w prowadzeniu wywodu, ponieważ mnie osobiście postawa prezentowana przez p. Mariusz przeraża. Mam tylko jedna uwagę do art. 212 Kk , nie uważa Pan ,że aby mówić o świadomym atakowaniu czyjegoś dobre imię to ten ktoś powinien je najpierw posiadać? Pozdrawiam.

dodany przez behemot, dnia 02.05.2018, 13:00:26

A czemu miałbym tracić spokój z powodu takiej błahostki, jak skrótowe myślenie części użytkowników forum? Na co dzień w trakcie służby spotykam się z dużo bardziej stresującymi zachowaniami współobywateli i póki co udaje mi się z ich powodu nie wybuchać. nie widzę powodu, by stresować się przerostem ego pracowników urzędu/byłych dziennikarzy amatorów. To w końcu ich wady charakteru, a nie moje :)

dodany przez Adam Zy., dnia 02.05.2018, 13:33:35

Panowie naprawde nie macie nic lepszego do roboty niz poswiecanie uwagi temu panu, a tym samym robienie z niego, w jakims stopniu, gminno-powiatowego celebryty?

dodany przez j_janusz, dnia 02.05.2018, 15:58:40

@j_janusz: Według mnie jak najbardziej trzeba zachowania takich osób jak pan Martyniuk/cm komentować. Oczywiście, że kreuje to z wyżej wymienionej osoby lokalnego celebrytę. Tyle tylko, takie określenie to nie jest komplement. Celebryci zazwyczaj nie mają nic sensownego do powiedzenia, funkcjonują wygadując bzdury i wygłaszając opinie co najmniej kontrowersyjne. A kiedy przychodzi co do czego, to okazuje się, że na niczym się nie znają, w odróżnieniu od jednostek mądrych i wartościowych. Oczywiście znowu nie mówię tutaj o panu Martyniuku/cm, bo nie posiadam co do jego osoby wystarczających danych :). Jednak jeśli przyjmie się taką definicję celebryty, to za żadne skarby nie chciałbym takim celebrytą być, nawet jeśli wiązałoby się to z lokalną sławą. Pan Martyniuk/cm przez lata wypisywał różne rzeczy (czasem złośliwe i krzywdzące w opinii innych) na temat bardzo wielu osób i zapracował sobie na to, że ktoś może teraz poddawać w wątpliwość jego czyny i zadawać pytania z nimi związane. Paweł Palica w swoim komentarzu sugeruje, że wypowiedź mojego ojca była nieuzasadnienie złośliwa. Pawle, a czemu złośliwość ta jest według Ciebie nieuzasadniona? Może pan Martyniuk/cm po prostu zbiera plony tego co zasiał swoim postępowaniem przez długie lata swojej publiczno-prywatnej działalności???

dodany przez Adam Zy., dnia 02.05.2018, 17:20:48

P. behemot, takie rodzynki jak ten film powinny być pozyskane/zachowane za wszelką cenę i wszelkim sposobem. Mamy inne podejście do historii. Moje akurat jest powiedzmy specyficzne. A teraz: "Ucieszyłoby mnie to, gdyż posiadam trochę starych filmów w złym stanie i też bym sobie chciał za darmo odświeżyć." Temat wart uwagi, bo - zakładam, a nie wiem, że radny takie filmy rzeczywiście posiada. Znów zakładam, a nie wiem, że nie kłamie, w końcu pełni funkcję publiczną i kłamać nie przystoi. Filmy te mogą być równie cenne dla miasta, na tyle, aby miasto pokryło koszt ich obróbki.

dodany przez Mariusz, dnia 02.05.2018, 18:14:46

Panie Mariuszu, ciesz się bardzo, że zgadzamy się co do zasady. Mnie przeszkadza tylko forma w jakiej to się odbyło (a przynajmniej przedstawione opinii publicznej). Jestem jednak zwolennikiem permanentności życia publicznego. Pozdrawiam.

dodany przez behemot, dnia 02.05.2018, 18:49:02

Nie kk, nie oskarżony, bo prokurator nie wniesie aktu oskarżenia do sądu, bo poważny jest i ma ważniejsze sprawy niż przekomarzanki. W tych warunkach tylko cywilny, ale sukcesu nie wróżę, bo wszystko na razie wskazuje, że nawet nie ustalono właściciela, nie zadbano o jego prawa, a wówczas ten publiczny przytyk nie będzie pomówieniem.

dodany przez Test mikrofonu, dnia 02.05.2018, 21:30:12

Cała ta sprawa to "kupa śmiechu". Ze względu na funkcje jakie pełnią obaj Panowie, to powinni zachowywać się troszeczkę poważniej.

dodany przez Jaro, dnia 02.05.2018, 22:28:01

Panie Behemot, pełna zgoda ale... jak wspomniałem mam specyficzne podejście do historii.

dodany przez Mariusz, dnia 03.05.2018, 09:28:53

Szanowny behemot .. chyba transparentności a nie permamentności ;-)?

dodany przez Michal Wentruba, dnia 03.05.2018, 23:37:21

reklama

PROGNOZA POGODY

11oC 18oC

niedziela

8oC 17oC

poniedziałek

8oC 12oC

wtorek

7oC 14oC

GALERIA ZDJĘĆ

Ludzka mozaika

Iwona Kuca - 10.09.2018

22
Sobota
Wrzesień 2018
Maury
Milany
Tomasza
Wrzesień, 2018
PnWtŚrCzPtSN
272829303112
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

poprzedni dzisiaj następny

GOLENIÓW W STAREJ FOTOGRAFII

OSTATNIO KOMENTOWANE

"@Adam Zygmański - może właśnie z racji doświadczenia tak mówi bo wie co dla niego ważne ;-)" - Nie odrzucamy udziału w żadnej koalicji

"Szkoda, że mimo tylu lat doświadczeń Pan Czesław dalej obraca się jedynie w świecie partyjnych szyldów, zamiast w końcu zauważyć, że to nie dobro jakiejś partii jest ważne, tylko dobro mieszkańców. Pa..." - Nie odrzucamy udziału w żadnej koalicji

"- SLD nie odrzuca zadnej koalicji ... Takie sformulowanie wystarczajaco juz odstrasza, przed zapoznaniem sie z trescia calego `wywodu` pana Czeslawa." - Nie odrzucamy udziału w żadnej koalicji

"@nicoo , masz rację! Na pohybel zielonym ..." - O włos od tragedii

"jako wspólnota mieszkaniowa przycieliśmy stare klony przy bloku to Pani z ochrony środowiska urzędu straszyła sądem chodziła co parę dni i zdjęcia robiła a teraz po 6 miesiącach sa najładniejsze na o..." - O włos od tragedii

"Jeszcze w ub roku było wielkie larum , bo PGK drzewa wycina , ot i macie drodzy Taplarscy , miasto się starzeje , a w raz z nim nasadzenia , mury , no i sposób myślenia "szanuj zieleń" :))" - O włos od tragedii

"Niestety ilość takich pseudo kierowców to jakaś plaga. Nie dalej jak wczoraj rano około godziny 6.30 stałem na skrzyżowaniu w Stargardzie na czerwonym świetle a po pasie jazdy na wprost wyminął mnie k..." - Zatrzymali pirata drogowego

"To nie było stare drzewo. Miało coś z 70 lat. Jak na dąb - to prawie nic." - O włos od tragedii

"Nastał jakaś dziwna chora moda że należy za wszelką cenę utrzymywać stare drzewa zamiast je wycinać i sadzić nowe, ono większe nie będzie. Ekolodzy puknijcie się w łeb" - O włos od tragedii

"Nie, żebym się cieszył ze szkółek, ale dla uczciwości dyskusji, argumenty musza być zweryfikowane. Basen, owszem, jest publiczny, lecz szkółki też płacą, a pływający w szkółkach też pośrednio na nieg..." - Luźniej na Fali

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Aby skontaktować się z nami możesz
zadzwonić pod nr.: 091 418 26 01
wysłać fax pod nr.: 091 418 32 41
lub wysłać e-mail:
redaktor | reklama | administrator