« wróć

czytany 1262 razy | drukuj materiał drukuj | wyślij materiał do znajomego wyślij | podziel się wykop wykop

Frekwencja o godz. 19 - cm

2010-12-05, 20:10

W Maszewie już poszło do wyborów więcej ludzi, niż w pierwszej turze. Zagłosowało tam 57,05% uprawnionych. W Nowogardzie - 37,55%. Najmniej w Goleniowie, bo tylko 24,03%.

zaloguj się lub zarejestruj aby uzyskać dostęp do pełnego materiału

Zaloguj się aby dodać komentarz

w Maszewie ostra walka! której nigdy dotąd nie bylo... ciekawa jestem wyniku. Trzymam kciuki Pani Burmistrz!

(2010-12-05 20:21, ip: 83.21.96.xxx) ...l...

Ja tam byłam,głos oddałam a Ci co zostali w domu niech spróbują narzekać!!!

(2010-12-05 20:52, ip: 93.105.126.xxx) śliwka

widocznie ludzie wola ogladac snieg w telewizii...

(2010-12-05 20:59, ip: 93.105.123.xxx) jerrrryyyy

dlaczego cały czas na Waszej stonie widnieje sondaż przedwyborczy "Krupowicz czy Zajko"???
No przecież to agitacja jakby nie patrzeć i do sądu się nadaje...

(2010-12-05 21:09, ip: 91.94.170.xxx) samsi20

Panie Cezary, jakby w każdej wsi był chociażby jeden okręg wyborczy frekwencja byłaby na pewno dużo wyższa. Mieszkańcy Załomia i Pucic do najbliższej komisji wyborczej maja prawie 7km. Nie każdy ma auto. A w taką pogodę na spacer do Klinisk Wielkich to mogą wybrać się jedynie survivalowcy.

(2010-12-05 23:03, ip: 79.162.135.xxx) dike

Najżywsza dyskusja - przed drugą turą, odbywała się w internecie - z minimalnym udziałem kandydatów. Internet reprezentuje jednak opinie jedynie ułamka wyborców. Kandydaci praktycznie zamilkli - liczyli, że poparcie partii to klucz do zachęcenia wyborców. Inne formy kampanii nie istniały. Przez dwa tygodnie kampania była więc MARTWA. Nie można więc było (w Goleniowie) oczekiwać zbyt dużej aktywności wyborców, prawda? Okazało się, że kluczem do wygrania wyborów było zachęcenie do odbycia wycieczki do urny.
Frekwencję można jeszcze wytłumaczyć w inny sposób. "Znaczące problemy w Goleniowie nie istnieją" - dla przeciętnego goleniowianina. Jeżeli istnieją, to nie tam gdzie uderzali kandydaci (celowo lub z niewiedzy). Próba zróżnicowania wizerunku kandydatów przez np. ich spojrzenie na oświatę czy GPP była mało zrozumiała dla większości wyborców, którym w świetle roztrząsanych różnic po prostu było obojętne który z kandydatów wygra.
Wcześniej poszli do wyborów, bo głosowali na swoich znajomych, a tylko przy okazji na burmistrza. Teraz wysiłek dotyczył tylko dwóch osób - dla nich obojętnych.

Oba powody łączą się.

(2010-12-05 23:33, ip: 213.155.183.xxx) Leszek