reklama

Rozmowa z rzecznikiem

drukuj
przeczytano: 1139 razy
Paweł Palica, 12.06.2019

Rozmowami z mieszkańcami między innymi Goleniowa rozpoczął we wtorek kilkudniowy objazd naszego regionu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Zorganizowane w Bibliotece Miejskiej spotkanie, w którym udział wzięło niespełna 40 osób, trwało ponad 2 godziny. Większą jego część zajęła jednak prelekcja samego RPO na temat tego, jak wygląda jego praca.

W późniejszej dyskusji, co ciekawe, w jej trakcie nie pojawił się ani jeden temat lokalny, A. Bodnara pytano natomiast między innymi o prawa osób LGBT, opiekę naprzemienną nad dzieckiem czy pedofilię w Kościele.

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Zwolennik wytycznych WHO czyli nauki masturbacji małych dzieci

dodany przez Pandemonium, dnia 13.06.2019, 01:10:43

Proponuję przeczytać te wytyczne. I poproszę o wskazanie tam punktu o `nauce masturbacji małych dzieci`, bo ja nie znalazłem.

dodany przez cm, dnia 13.06.2019, 10:06:22

Służę pomocą :-)

Mi udało się znaleźć coś takiego:
https://www.bzga-whocc.de/fileadmin/user_upload/WHO_BZgA_Standards_English.pdf

Tam na stronie 38 (40 strona pliku PDF), są wytyczne dla dzieci w różnym wieku, od wieku 0-4. W tabelce można znaleźć:

"enjoyment and pleasure when touching one’s own body, early childhood masturbation"

Co przetłumaczyłbym jako:

"radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja we wczesnym dzieciństwie"

dodany przez Michał Niklas, dnia 13.06.2019, 13:23:56

Wytyczne do wieku 0-4 lata:
"Rozmowa o przyjemnych i nieprzyjemnych odczuciach dotyczących własnego ciała. Wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście „zabawy w lekarza”... "Rozmowa z dziećmi dotycząca zagadnień płodności i prokreacji i umożliwienie poznania poprawnego słownictwa".
No sorry ale takie propozycje dla dzieciaka, który może nawet jeszcze nie chodzi samodzielnie, robi w pieluchy czy nie umie dobrze mówić to bardzo chora propozycja. A jak kolega powyżej nawet znalazł słowo, którego miało nie być. Tylko punku G nie ma :(

dodany przez Pandemonium, dnia 13.06.2019, 13:34:14

Mam wrażenie, że wszystkie działania zmierzają w pewnym sensie do tego by obniżyć wiek akceptowalnej inicjacji seksualnej czy wyrugować po części pedofilię z kodeksu karnego.
Wrażenie takie można odnieść np. czytając tajemniczą historię Marca Dutroux-a, oglądając taki film: https://www.youtube.com/watch?v=cPYm9B707Qc
czy słuchając różnych celebrytów, którzy potrafią znaleźć wytłumaczenie dla niegodnych czynów pewnych osób...
Jak to się mówi "diabeł tkwi w szczegółach" - w wytycznych WHO można znaleźć wiele takowych miejsc. Szerokim frontem idzie atak na wiarę katolicką, model rodziny oparty na ojcu i matce ( wmawianie że w małżeństwach homoseksualnych też rodzą się dzieci), czy promocję LGBT ( bo na pewno marsze tych środowisk nie walczą o samą tolerancję)

dodany przez Pandemonium, dnia 13.06.2019, 14:00:49

Aż z ciekawości zerknąłem do tych Standardów. Jest mowa o masturbacji w grupie wiekowej 0-4. Jednak proponuję czytać całość, o nie tylko wybiórcze fragmenty. O masturbacji jest napisane w kolumnie "informacja" a nie w następnej "umiejętności", a zatem nie ma mowy o nauce masturbacji. Oczywiście ja również mam poważne wątpliwości, czy już w tym wieku o tym należy rozmawiać z dzieckiem, a nawet myślę, że to jeszcze grubo za wcześnie, ale te Standardy - jak same wskazują - " nie stanowią wytycznych do wprowadzenia opisanego modelu edukacji seksualnej" (strona 7). Wszystko powinno być częścią szerokiej dyskusji, a nie wybieraniem fragmentów wyrwanych z kontekstu, by uzasadnić swoją z góry powziętą tezę. To tak jakbyśmy wszystkich katolików uważali za barbarzyńców i potencjalnych morderców, bo zgodnie z Ewangelią wg św. Łukasza Jezus miał powiedzieć "Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach" (ŁK 19,27). Dyskusja na każdy temat, a szczególnie tak ważny jak dzieci i ich wychowanie, powinna być merytoryczna a nie kierowana emocjami.

dodany przez stojbart, dnia 13.06.2019, 14:16:00

Jeśli ktoś poinformuje dziecko, że bardzo przyjemnie mu będzie, jak będzie się dotykało w okolicach intymnych, to będzie to "nauka masturbacji", czy nie? Wg mnie nauka to w większości informowanie.

Co do samej dyskusji, to nie wiem, czy jest o czym dyskutować i z kim dyskutować. Autorzy tego dokumentu to po prostu zboczeńcy, którzy mają chęć wepchania dzieci w to piekło. Warto poszukać o nich informacji. Weźmy Daniela Kunza i jego pracę w "Pro-Familia" gdzie propagował seks z dziećmi. Ta postawa była popularna choćby wśród "Zielonych" w Niemczech w latach 80-tych, o czym tak uroczo opowiadał Cohn-Bendit. Ja tam nie zamierzam dyskutować z pedofilami.

Można też sprawdzić owoce różnego typu edukacji. Jak tam w realizujących większość wytycznych państwach typu Szwecja, Niemcy i Wielka Brytania wygląda sprawa powrotu chorób wenerycznych? Jak tam z ciążami wśród nastolatek?

Panu Bodnarowi i innym propagatorom "edukacji" seksualnej chciałbym przypomnieć fragment naszej KON-STY-TU-CJI:

Art. 48.

1. Rodzice mają prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Wg mnie hasło powinno być jasne: łapy precz od naszych dzieci.

dodany przez Michał Niklas, dnia 13.06.2019, 15:02:06

Panie Michale, teraz to Pan pojechał po bandzie. „Zboczeńcy pchający dzieci w piekło” - na takim poziomie nie da się rozmawiać.

dodany przez cm, dnia 13.06.2019, 22:42:45

A edukacja seksualna jest potrzebna. Bo czy lepiej zostawić ją autorom pornoli, dostępnych po wyszukaniu paru znaków na klawiaturze? Oczywiście edukacja dostosowana do wieku dzieci i młodzieży i ich potrzeb.

dodany przez cm, dnia 13.06.2019, 22:45:18

Wg mnie facet, który propaguje seks z dziećmi jest zboczeńcem i nie ma co gościa słuchać. Jeśli ktoś nie ma dzieci, żyje w "małżeństwie jednopłciowym", a chce edukować seksualnie moje dzieci, to też rodzi mój sprzeciw. Chciałbym wiedzieć, czy inni autorzy zaleceń WHO mają szczęśliwe rodziny (załóżmy 30 lat wspólnego życia), ile mają dzieci, czy tym dzieciom też udało się założyć rodziny i doczekali się wnuków, albo i prawnuków. To by była podstawa do dyskusji i wymiany doświadczeń.

Seksualizacja dzieci, czyli np. informowanie ich o wielkiej przyjemności z masturbacji wczesnodziecięcej, jest wg mnie pchaniem tych dzieci prosto w piekło. Chodzi mi o piekło na Ziemi. Jak widzę 10-12 letnie dzieciaki przebrane za drag queen, machające tęczowymi flagami i opowiadające o wspaniałościach LGBT+, to nie mam wątpliwości, że ktoś im odebrał normalne dzieciństwo i zamiast tego zafundował właśnie piekło. Piekło tu i teraz. Do takich zachowań doprowadzili w USA, Kanadzie, czy Wielkiej Brytanii ludzie pokroju Daniela Kunza. Pod płaszczykiem tolerancji i edukacji miesza się dzieciom w głowach i zabiera im się dzieciństwo. Te dzieci zamiast kręcić tyłkami na tęczowych imprezach powinny ganiać za piłką, iść na ryby, ścigać się na rowerach, sklejać modele samolotów, ćwiczyć grę na skrzypcach, próbować swych sił w wypiekach, budować domy w Minecrafcie, doglądać akwarium itp.

Wróćmy do edukacji. W Polsce mamy edukację do życia w rodzinie. Wg mnie sprawdza się ona lepiej, niż edukacja seksualna w krajach które poszły drogą proponowaną przez WHO. Choroby weneryczne zdarzają się w Polsce stosunkowo rzadko. Podobnie z ciążami wśród nastolatek. Nie jest idealnie: co by nie mówić mamy plagę rozwodów i wcale mnie nie pociesza, że na zachodzie jest gorzej.

O szkolnych zajęciach rozmawiam z moimi dziećmi i wg nich te zajęcia w goleniowskich szkołach (SP4, SP5 i G2), były prowadzone ciekawie i dzieci z chęcią na nie chodziły. Nie było też problemu, by nauczyciel przedstawił program takich zajęć rodzicom. Było to w ramach gwarantowanego przez Konstytucję prawa do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Czy czegoś w tej edukacji która jest w Polsce brakuje? Jakie konkretnie są zarzuty?

Co do pornografii, to wiadomo, że jest to czyste zło, jednak nie widzę związku pornografii z edukacją seksualną. Czy w krajach gdzie są wdrożono standardy WHO nie ma pornografii, albo jest tam ograniczony dostęp? Czy wdrożenie standardów WHO powoduje zmniejszenie, czy zwiększenie zainteresowania pornografią? Z tego co wiem, to w wielu krajach pornografia została zalegalizowana pod pozorem "wolności słowa", ale na szczęście są oznaki, że da się zwalczyć tę plagę. Feministki w Islandii wywalczyły zakaz pornografii. Wiem, że rząd brytyjski obiecał rodzicom, że dostęp do pornografii będzie z restrykcjami wiekowymi. Nie wiem, czy już to wdrożyli. Czyli się da, tylko my: rodzice i dorośli widzący zło w pornografii, musimy naciskać na władze. Pornografia to ogromne pieniądze, ogromny przemysł i oni tak łatwo nie oddadzą pola. Może doczekamy w programach wyborczych postulatu walki z tym złem, ale na nasze feministki za bardzo bym nie liczył. Ciekawe jaki pogląd na edukację seksualną i pornografię ma słynny radny z Nowogardu, albo jego tata. Ciekawe też w jakim modelu edukacji ten radny był wychowywany i jak będzie wychowywał swoje dzieci.

Podsumowując:

Z modeli wychowania/edukacji wg mnie lepiej sprawdza się już realizowany w Polsce model propagujący życie w rodzinie. Model proponowany przez WHO wg mnie nie sprawdza się w krajach które poszły tą drogą. Powinniśmy uczyć się na ich błędach i wyciągać odpowiednie wnioski.

Walkę z pornografią widzę całkiem osobno. Argument, by nie mieszała dzieciom w głowach, podzielam i uważam za ważny.

dodany przez Michał Niklas, dnia 14.06.2019, 08:55:35

szanowny cm masz już swoje lata i powiedz mi czy jakiekolwiek zajęcia, a nie było ich w tamtych zamieszchłych czasach, z "seksu" na szczeblu wieku przedszkolnego/wczesnoszkolnego były ci potrzebne do założenia rodziny i spłodzenia dzieci?

dodany przez Michal Wentruba, dnia 14.06.2019, 14:08:21

My tu sobie dyskutujemy, a szambo rozlewa sie coraz bardziej ...
Wczoraj w tvn24 pokazano reportaz dotyczacy profanacji mszy swietej, przez `cos` o nazwisku Niemiec. Jednym z `odprawiajacych` byl gosc z durszlakiem na glowie. W studio telewizyjnym obecny byl ks. Andrzej Kobylinski. Zadano mu pytanie:
- Czy to ksiedza obraza?
Ksiadz na to odpowiedzial:
- Nie kwestionuje dobrych intencji biskupa Niemca
...
Komentarz chyba zbedny. Kolejny tvnowski `zakonnik` w stylu ks. biznesmena Sowy, ktory ostatnio z takim zaciekawieniem sluchal `wykladu` Jazdzewskiego. Z jego strony tez brak bylo jakiejkolwiek reakcji, na slowa `prelegenta`.
@cm urzadza tu sobie jakies karkolomne skroty myslowe, chcac byc za, a nawet przeciw. Ale co sie dziwic, przyklad idzie z gory. Jedna z naszych rodzimych gwiazd polityki wojewodztwa zachodniopomorskiego , tez co niedziela zarliwie rozmodlony w koscielnej lawie, co nie przeszkadzalo mu wcale stac ramie w ramie z KODziarstwem na manifestacjach, czy legitymizowac swoja osoba marsz teczowych flag lgbt, brukajacy ulice Szczecina. Jak to sie wymsknelo panu Rabiejowi .. polityka malych krokow i do przodu ... To konsekwentnie stawiaja kolejny:

https://www.m.pch24.pl/aktywisci-lgbt-przejda-ulicami-czestochowy--na-jasnej-gorze-moze-dojsc-do-prowokacji,68636,i.html

Kiedy doczekamy sie jakiejsc zdecydowanej reakcji? Bo na razie bryluja mam tu ludze bez kregoslupa moralnego i jeszcze organizuje sie z nimi spotkania dla gawiedzi .. ehh
Quo Vadis Polsko?!?!

dodany przez saturator, dnia 14.06.2019, 14:31:09

Zajęcia się nazywały "przygotowanie do życia w rodzinie socjalistycznej", przydzielono je pewnemu majorowi LWP, który pouczał PO w liceum. Nie muszę Ci chyba objaśniać, ile były warte i jaki był nasz za przeproszeniem `stosunek` do tego wydarzenia edukacyjnego. :)
Nie wmawiaj mi, że ktoś chce uczyć maluchy masturbacji, bo to kompletny idiotyzm. Ale dobrą stroną zajęć związanych z seksualnością byłaby np. umiejętność radzenia sobie w sytuacjach zagrożenia ze strony różnych amatorów seksu z dziećmi.
Zgodzisz też się chyba, że pornole nie są materiałami szkoleniowymi, a pokazywane tam zachowania niewiele mają wspólnego z prawidłowymi. Niestety, dla wielu młodych ludzi to jedyne źródło wiedzy o seksie i o tym "jak TO się robi".

dodany przez cm, dnia 14.06.2019, 14:42:01

W szkole dużo się zmieniło. Proszę się wybrać do którejś ze szkół prowadzonych przez gminę, porozmawiać z nauczycielami i uczniami.

Każdy, kto choć trochę zna angielski może przeczytać w tabelce dla maluchów w wieku 0-4 lat, że dzieci powinny być poinformowane o tym, co napisałem wcześniej, czyli:

"enjoyment and pleasure when touching one’s own body, early childhood masturbation"

Jeśli "informowanie o przyjemności z dotykania własnego ciała, oraz masturbacja wczesnodziecięca" nie jest nauką masturbacji, to boję się myśleć, co .nią jest. Na studiach miałem wykłady (informowanie), ćwiczenia i laborki. Wszystko to wchodziło w skład nauki. Czy dziś informowanie nie wchodzi w zakres nauczania?

W sprawie umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach, to proszę jednak porozmawiać z kimś, kto ma wiadomości z polskich szkół z pierwszej ręki. Takie rzeczy są omawiane na zajęciach.

Standardy edukacji wg WHO są wg mnie słabsze niż to, co mamy w Polsce. Oceniam to "po owocach". Oczywiście nie mamy "europejskości", "światowych standardów" i błogosławieństwa LGBT+, ale każdy przytomny rodzic woli dzieci trzymać z daleka od tęczowego środowiska. Jeśli jest coś, czego brakuje w polskiej edukacji, a co standardy WHO robią lepiej, to prosiłbym o konkretny przykład, byśmy nie operowali ogólnikami.

Z pornografią pełna zgoda. Ciekawe co pan Bondar myśli o zakazie pornografii, albo choć ograniczeniu na podstawie wieku. Jakoś w niektórych krajach się to udaje, a to na podstawie że pornografia to jednak straszne uprzedmiotowienie, wręcz zeszmacenie ludzi, głównie kobiet, albo że źle wpływa na psychikę dzieci i młodzieży. Tym pewnie mógłby się rzecznik zainteresować i sprawę pociągnąć. Miałby plusa i u mnie, i pewnie u wielu innych. Ale miałby minusa w potężnym przemyśle, więc pewnie tym się nie zainteresuje.

dodany przez Michał Niklas, dnia 14.06.2019, 19:31:43

@ cm - "Nie wmawiaj mi, że ktoś chce uczyć maluchy masturbacji, bo to kompletny idiotyzm".
Ale to nie my sobie wymyśliliśmy, tylko WHO i to jest właśnie kompletny idiotyzm. Co do pornografii to niestety jest bardziej rozwinięta w krajach zachodnich, właśnie w tych postępowych krajach. Więc ja nie liczę, że taka edukatorka seksualna nauczy dzieci tego w szkole a te już nie będą oglądać filmów dla dorosłych. Nie chciałbym też, żeby kiedyś w Warszawie dzięki takim Trzaskowskim była taka sama dzielnica jak np. w Amsterdamie. Potem jeszcze tylko eutanazja na życzenie, również dla niepełnoletnich i już będziemy w pełni rozwiniętym, nowoczesnym krajem europejskim a nie jakimś zacofanym, moherowym zaściankiem, co nie. Jest tylko jeden problem, jak to jeden pan (czy pani) w tv powiedział (powiedziała)- muszą tylko te ku... pisowskie umrzeć...

dodany przez Pandemonium, dnia 14.06.2019, 21:45:07

Spokojnie. Jesli się wchodzi do zatłoczone restauracji to nie puszcza się bąka bo reszta nawali kokosów w kapustę i wywali za drzwi. Pewne zasady obowiązują i tak powinno być.

dodany przez Mariusz, dnia 15.06.2019, 18:14:52

@cm Ułatwię poszukiwanie informacji o edukacji w goleniowskich szkołach. W SP4 przedmiotem "wychowanie do życia w rodzinie" zajmuje się pani Beata. Bardzo miła nauczycielka która na zebraniu rady rodziców przekazała informacje jakie dzieci będą poznawały. W G2 moje dzieci uczyła pani Krysia, którą wcześniej znałem jako położną, bo chodziliśmy do niej na szkołę rodzenia. O rodzinie, odpowiedzialności, bezpieczeństwie, obowiązkach te panie mówią ciekawie, a i małego, mechanicznego bobasa mogli gimnazjaliści wypożyczyć. Obie panie mają dzieci, a przynajmniej jedna ma wnuki, więc wiedza jest także praktyczna. To je różni od autorów programu WHO, a być może i od pana Bodnara.

Edukacja w naszych szkołach mocno różni się od tej jaką tak gorąco poleca nam WHO i autorzy tych wytycznych wywodzący się ze środowisk LGBT+. Najłatwiej porozmawiać z rodzicami z Niemiec. Część z nich woli wyjechać, albo iść do więzienia, bo tam zajęcia z zakładaniem prezerwatyw są obowiązkowe. U nas mamy nie tylko lepszy program, ale mamy też większą wolność, bo rodzice mogą powiedzieć, że nie chcą by dziecko uczęszczało na te zajęcia. Niemcy to jednak kochają totalitaryzm, tak jak Polacy kochają wolność. Niestety, pan Bodnar chce rodziców tej wolności pozbawić.

My tu tak gadu, gadu, a czas przejść do akcji, bo jak poczytałem ten program WHO i dodatkowo zobaczyłem niemieckie i norweskie podręczniki, to mi to zupełnie, ale to zupełnie nie odpowiada i nie chciałbym, by dzieci musiały się z nich obowiązkowo uczyć.

W następną niedzielę, 23 czerwca 2019, będę w goleniowskim kościele pw. św. Katarzyny po każdej mszy zbierał podpisy pod akcją, którą poprosiłem by ks. proboszcz przedstawił tak:

W wielu miastach w Polsce wprowadza się demoralizującą edukację seksualną według standardów WHO, które przewidują przekazywanie dzieciom gorszących treści już od przedszkola. Za tydzień po Mszach św. wolontariusze Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej będą zbierać podpisy pod projektem ustawy, która powstrzyma prowadzenie tego typu zajęć w szkołach i przedszkolach. Aby podpisać poparcie dla projektu ustawy potrzebny będzie nr PESEL.

Więcej o akcji: https://stoppedofilii.pl/

Zapraszam i mam nadzieję, że uda się powstrzymać seksualizację dzieci.

dodany przez Michał Niklas, dnia 15.06.2019, 23:49:49

Czyli krótko mówiąc poprosiłeś o wygłoszenie manipulacji i zbierasz podpisy pod ułatwianiem pedofilom popełniania zbrodni na nieświadomych dzieciach.

dodany przez mm, dnia 16.06.2019, 10:34:42

To znaczy że siła argumentów dziecka, wynikająca z jego edukacji seksualnej może w jakikolwiek sposób zapobiec teagedi wtedy, gdy zostanie napadnięte przez podofila? Ciekawe stwierdzenie...

dodany przez Mariusz, dnia 16.06.2019, 11:23:23

Nie wierzę że muszę to tłumaczyć... Naprawdę, dzieci nie rodzą się z pełną świadomością tego jakie zachowania ze strony innej osoby są dopuszczalne a jakie niekoniecznie. Jeśli myślisz że uczenie o granicach i prawie do powiedzenia "nie" jest niepotrzebne to współczuję.

dodany przez mm, dnia 16.06.2019, 18:12:59

Współczuj sobie, do woli. Przykład niezwykle tragiczny, ale pewnie ta dziesięcioletnia dziewczynka o której mówi cała Polska wielokrotnie mówiła NIE. Pewnie też prosiła i błagała.

dodany przez Mariusz, dnia 16.06.2019, 19:10:29

@mariusz Nie wycieraj sobie geby ludzka tragedia w swoich bzdurnych dywagacjach.

dodany przez saturator, dnia 16.06.2019, 22:07:37

Widzę ze pewnie zakładasz słuszność swoich. I słusznie.

dodany przez Mariusz, dnia 17.06.2019, 08:33:59

Przed pewnymi zachowaniami się nie obronimy. Jak zboczeniec będzie zdesperowany by kogoś skrzywdzić, to pewnie to zrobi. Żadne lekcje w tym nie przeszkodzą, choćby do szkoły przyszło stu działaczy LGBT+ i każdemu dziecku wręczyło tuzin tęczowych flag.

Możemy się jednak obronić przed seksualizacją dzieci od wieku przedszkolnego.

Do zwolenników wprowadzania nowego typu edukacji mam kilka uwag:
Bardzo brakuje mi konkretnych zarzutów dotyczących wad obecnego systemu edukacji obowiązującego w Polsce.
Brakuje mi mierzalnych celów edukacji jaką proponuje WHO. Przykładowo: spadek zachorowań na AIDS i choroby weneryczne, spadek rozwodów, zmniejszenie liczby ciąż u nastolatek, spadek zainteresowania pornografią, spadek liczby przestępstw seksualnych.
Brakuje mi informacji w czym obowiązkowa edukacja proponowana przez WHO jest lepsza od tego co mamy.
Od strony wiarygodności: brakuje mi informacji, że autorzy wytycznych WHO żyją szczęśliwie, cieszą się dziećmi wychowanymi wg tych wytycznych, cieszą się wnukami które też tak edukują.

Jeśli mam wybierać między obecną, dobrowolną edukacją w Polsce, prowadzoną przez fachowców jak w goleniowskich przykładach które podałem wcześniej, a obowiązkową edukacją jaką znam z relacji ludzi których dzieci chodzą do szkół niemieckich, to wybieram naszą polską wolność.

dodany przez Michał Niklas, dnia 17.06.2019, 09:49:31

GALERIA ZDJĘĆ

Noc w bibliotece

Paweł Palica - 17.06.2019

20
Czwartek
Czerwiec 2019
Bogny
Rafaeli
Rafała
Czerwiec, 2019
PnWtŚrCzPtSN
272829303112
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

poprzedni dzisiaj następny

GOLENIÓW W STAREJ FOTOGRAFII

OSTATNIO KOMENTOWANE

"Ale te 72 dni są z weekendami zwykły człowiek z sobota i niedziela ma ok 38 dni urlopu." - Po raz ostatni zadźwięczał dzwonek...

"Oj biedni nauczyciele... Teraz mają pole do popisu żeby narzekać jak bardzo im będzie ciężko siedzieć na urlopie pełnopłatnym przez 72 dni wakacji. A normalny obywatel może sobie pozwolić na aż 26 dni..." - Po raz ostatni zadźwięczał dzwonek...

"Nas też uczyli angielskiego za darmo , kto był na emigracji ten wie , a nawet kto się uczył to płacili , minimum. Tak dla informacji." - Lekcje dla Ukraińców już w lipcu

"Darc to Darc...autochtonicznie. A drzewo mi przed nosem spadlo...ot szczesliwie, nie na nos..." - Uwaga - awaria!

"Proszę Księdza Kazik śpiewał „niech się wstydzi ten co robi nie ten co widzi”" - Ja po prostu się wstydzę

"Ale te SMSy to chyba nie inspektor wysyła???" - Uwaga - awaria!

"Gratuluje! Martwi mnie tylko nieobecność wybitnego znawcy spraw kultury i wszelkich zagdnień społecznych doktora od żuwienia zwierząt Zbigniewa A gdzie Pan doktor od żywienia zwie..." - Odznaczenia dla pracowników kultury

"Zapłaćcie panie CM ale ze swoich, a nie naszych." - Lekcje dla Ukraińców już w lipcu

"Pohamuj bute kolego. Jeden wdzieczny sie znalazl, jak ludzi z plonacych samochodow wyciagal ... takze `no worries`. Zreszta jak Ukraincow dalej tak beda oszukiwac ( ZM Kania, Baltic Spinning, szero..." - Lekcje dla Ukraińców już w lipcu

"To taki miły gest i ukłon w kierunku osób z Ukrainy. 10 tyś. pieniądze nie duże. Oby tylko Ukraińcy byli choć trochę wdzięczni za to ,to wtedy można będzie powiedzieć ,że było warto." - Lekcje dla Ukraińców już w lipcu

KONTAKT Z REDAKCJĄ

Aby skontaktować się z nami możesz
zadzwonić pod nr.: 91 418 26 01
lub wysłać e-mail:
redaktor | reklama | administrator